Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MixMedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MixMedia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 października 2014

Kartka i tag

Hej wszystkim :)
Mam nadzieję, że u Was dzisiaj pogoda też jest tak cudowna, jak u mnie. Normalnie lato w październiku! Próbuję nacieszyć się tą aurą, póki mogę, bo wiem, że niestety sielanka nie będzie trwać wiecznie,a ja szczerze nie znoszę zimy...
Trochę tej ciepłej, złotej jesieni przynoszę Wam dzisiaj w postaci kartki.
Zastosowałam na niej jedne z moich ulubionych jesiennych połączeń - beżu/brązu wpadającego lekko w pomarańcz, fioletu z amarantem i zieleni. A posłużyły mi do tego w lwiej części oczywiście papiery Magicznej Kartki, w których odnajdziecie kolory każdej pory roku :)








Druga praca, którą dzisiaj prezentuje to tag. Powstał sobie tak dla mnie, z czystej potrzeby pomazania i pobawienia się i jest bardzo mój. Lubię z to tagi, że są szybką formą, na której można tak wiele zawrzeć. Łączy w sobie bardzo wiele moim ulubionych elementów, takich jak media, chlapania, zacieki, kwiaty, moje ukochane hortensje, ulubione kolory i dodatki.







Obie prace powstały w ramach mojej inspiracji na blogu Magicznej Kartki, na który blog serdecznie Was zapraszam :)

A oto wszystkie papiery, których użyłam i które możecie znaleźć w Magicznej Kartce:


Kartka:

      



Tag:

     

środa, 11 czerwca 2014

Ogólnopolski zlot scrapbookingowy

Ale to jest nie fair! Naprawdę! Człowiek czeka, odlicza dni, przebiera nogami (ja z tego wszystkiego nawet nie mogłam spać całą noc, przed zlotem spałam całe 2 godziny, ba! Byłam pewna, że dośpię w pociągu, ale nie!) i później nadchodzi ten niesamowicie wyczekiwany dzień i mija nie wiadomo kiedy :( 

Zlot upłynął mi niesamowicie intensywnie, przemiło, owocnie i bawiłam się przednio! Cieszę się, że powoli już to nie są czasy, kiedy chodzę jak ta cicho ciemna i zazdroszczę innym, że się znają i sobie rozmawiają, śmieją się, dzielą, pokazują :) Cały czas uważam, że w zlotach najpiękniejsze jest spotkanie ludzi, którzy wiedzą, którzy rozumieją i którzy nie patrzą na Ciebie jak na debila, gdy podniecasz się na widok papieru ;)

Ja spotkałam wiele znanych mi już osób, niektóre nawet udało mi się uściskać, poznałam też kilka nowych.
Z każdej takiej, choćby krótkiej rozmowy mam niesamowicie radosne wspomnienia! 

Dziękuję Mariuszowi za fantastyczny i trafiony w 100% prezent! Co prawda udało nam się tym razem może zamienić więcej niż 2 zdania, ale i tak nagadaliśmy się, że szok ;) 
Dziękuję Marcie, mojej szefowej za jak zwykle super rozmowy, pokazywanie łupów zlotowych i fantastyczną nową kolekcję! 
Dziękuję Kasi Pasji Kati za rozmowę, za stempelek i za zorganizowanie mi powrotu do Łodzi w tempie ekspresowym (po dźwiganiu toreb na krótkim dystansie do domu doceniłam to jeszcze bardziej)! 
Dziękuję Jamajce, którą w końcu udało mi się poznać i podpatrzeć przy tworzeniu art journala, za uśmiech i za "moje" poczucie humoru!
Dziękuję Adze Arnold za super przywitanie i zakupy na stoisku artworkshop! 
Dziękuję całej ekipie Scrap&art i Gosi S. ze Scrap Butiku za równie fantastyczne zakupy i wygraną w konkursie. I jeszcze dodatkowo podziękuję Ani Enczy za jej warsztaty, bez których bym na pewno nie wygrała i Adze za późniejsze rozkminy nad wykrojnikami :) 
Dziękuję Mollik i ekipie Rosy Owl za wyróżnienie mojej pracy i fantastyczną nagrodę!
I bardzo bardzo dziękuję Ewie Sadowskiej za możliwość podwózki do Łodzi, oraz Bei i Siostrze Dorocie za towarzystwo w czasie podróży :)

Uff, jeśli kogoś pominęłam to bardzo przepraszam! 

Ogólnie zlot był dla mnie fantastyczny, załapałam się nawet na wielkie grupowe zdjęcie i pomijam wszystko, co się teraz dzieje, bo i tak mam pozlotowego doła, że to już minęło...

To moja praca po warsztatach w Scrap Butik TV z Enczą, która wygrała w konkursie na stoisku Scrap&Art :)











Tutaj bardzo krótka relacja fotograficzna:
Pierwsze zdjęcie jest autorstwa Gosi S. (ja je tylko pożyczyłam) z odbierania nagrody w Scrap&Art

Ja z Enczą i Agą. Widać mój zaciesz z wygranej :D

Drugie zdjęcie autorstwa Lotty Słodowskiej i przedstawia - jak widać prawie całą zlotową ekipę - a przynajmniej tą część, która wytrwała do tej godziny lub która akurat gdzieś nie polazła ;) Z serii zabaw"gdzie jest Wally?" Jestem w samym lewym dolnym rogu zaraz obok Marty ze scrapki.pl :)


A na koniec tej i tak już przegadanej relacji pochwalę się:
Oto moje zlotowe zakupy :)



A to moje nagrody z Rosy Owl i Scrap&Art i prezent od Mariuszka <3






wtorek, 13 maja 2014

Mediowa ramka dla rodziców

Dosłownie parę dni temu ruszyło u nas w Magicznej Kartce wyzwanie poświęcone Mamom, do udziału w którym serdecznie Was zachęcam! Wtedy też przygotowałam kartkę dla mojej Mamy, a dziś chciałabym zaprezentować Wam pracę w bardzo podobnej kolorystyce, z użyciem niemal tych samych materiałów, lecz bardzo różniącą się od ostatniej pracy. Wykonałam ją  dla moich rodziców, ot tak - bez okazji, a raczej z okazji, że są dla mnie bardzo ważni i zawsze we mnie wierzą. Dlatego też moją
mediową ramka z naszym wspólnym zdjęciem z ostatnich wakacji wieńczy fragment piosenki "You raise me up" - You raise me up to more than I can be. 

Ramkę przyozdobiłam metalowymi dodatkami Primy, kwiatami i oczywiście pięknymi papierami z trzech różnych kolekcji Magicznej Kartki - Poranna Kawa, Pożegnanie Lata oraz Kropki. Bardzo lubię łączyć ze sobą przeróżne kolekcje i uzupełniać je sobą nawzajem. W pracy znajdziecie również 3 elementy, bez których nie potrafię się ostatnio obyć i niemal każda moja praca je zawiera - dratwę, gazę i papier kraft, który również dostępny jest u nas w sklepie w super cenie! Do mnie już idzie zapas :)

A oto moja praca:


I kilka przybliżeń, zwróćcie uwagę jak fajnie łączą się ze sobą te kolekcje:











Użyte materiały:

      



poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Warsztaty Scrap Butiku - LO i Big Ben

Czy mówiłam już, że kocham warsztaty on-line organizowane przez Scrap Butik? Taaak, mówiłam i będę to powtarzać zapewne za każdym razem! Na razie udało mi się nie opuścić żadnych i za każdym razem niesamowicie się bawię i bardzo dużo uczę. 

Tym razem nietypowo warsztaty odbyły się w środę, przez co prawie o nich zapomniałam, ale na SZCZĘŚCIE w porę sobie przypominałam i ominęło mnie tylko pierwsze 13 minut. A naprawdę nie darowałabym sobie, gdybym je opuściła, bo to były dla mnie wyjątkowo ważne warsztaty. Warsztaty Owieczki z tworzenia LO, którego bałam się jak ognia (w sumie nie wiem czemu :D). Okazało się, że tworzenie LO nie różni się bardzo od pracy na blejtramie, których już kilka poczyniłam i je uwielbiam! 

Nie posiadam zbyt wielu fajnych zdjęć, które mogłabym oprawić w tak fantastyczny sposób, aparat posiadam od niedawna i głównie to ja wszystkim na około i wszystkiemu na około (zboczenie architekta) cykam zdjęcia, a mnie na zdjęciach mało - w sumie może to i dobrze :P Ale mam cały zbiór zdjęć zapisywanych przez lata z różnych stron, które po prostu mnie urzekły i również, moim zdaniem, fantastycznie nadają się na oprawienie. Tym razem wybór padł na zdjęcie najbardziej znanego londyńskiego zegara Big Bena i jest wyrazem mojego jednego z marzeń - zwiedzenia Londynu. 

Tak oto nastała ta wiekopomna chwila i stworzyłam swoje pierwsze LO! I jestem z niego piekielnie dumna! Pewnie za jakiś czas stwierdzę, że zrobiłabym je inaczej, ale na dzień dzisiejszy wiem, że dałam z siebie wszystko :)

Papier bazowy to Piątek Trzynastego, cała reszta to Cartographer Primy, w którym jestem absolutnie zakochana! Do tego pełno primowych dodatków i kwiatów, napisy z 7 dots studio, maski, tusze, mgiełki, gesso ;) Dużo szczęścia!

A oto moja praca:












Pracę zgłaszam oczywiście na konkurs w Scrap Butiku!
A oto materiały ze sklepu:

- papiery z kolekcji Cartographer Prima Marketing
- naklejka z zestawu All About Me Primy
- inne kwiaty i ćwieki z kolekcji Cartographer już wykupionych ;)

poniedziałek, 31 marca 2014

Skrapowisko 2014 + notes mediowy

Dzisiaj krótka relacja ze Skrapowiska, które odbyło się w sobotę oraz praca ściśle z nim związana.
Od razu muszę powiedzieć, że łódzkie Skrapowisko jest bez wątpienia moją ulubioną imprezą, bo odbywa się w moim mieście :)

Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze czekam i czekam i czekam na zloty, zbieram sobie fundusze, czekam dalej, po czym nagle hops siup ta data następuje, mija w tempie ekspresowym i nawet się człowiek nie obejrzy, jak portfel pusty, zakupy zrobione, czas niesamowicie miło spędzony i trzeba się już żegnać. Do następnego razu...

Tym razem dane mi było poznać bardzo dużo niesamowitych osób, niektórych dla mnie całkiem nowych, niektórych od dawna odwiedzanych na blogach, widzianych na facebooku. Szczególnie chciałabym podziękować Marcie oraz Pasji Kati - super dziewczyny było poznać się na żywo, pogadać, pośmiać się! Moje plecy bardzo dziękują za możliwość pozostawienia zakupów :D

A oto moja mała fotorelacja - zdjęć robiłam sporo, jednak jakieś 90% nie wyszło, nie wiem czemu, ale zgaduję, że kijowe oświetlenie miało tu coś do powiedzenia :P
(od razu mówię - jeśli ktoś wypatrzy się na zdjęciu to śmiało proszę sobie podkradać!)


stoisko Retro Kraft shop, gdzie nie powiem, poczyniłam duże zakupy :)

Agateria ze swoim zielonym kącikiem :)

Scrapek

kwiecista Flora Bella

i jeszcze więcej kwiatów - jest w czym wybierać!

zakupy wrą w Magicznej Kartce :)

Magicznych Kartek nigdy dość :)

Zakupy w Scrapki również idą pełną parą, a z tyłu Anai opowiada o Project Life :)

Niby pozowane, a jakie naturalne! Uśmiechy są! :)

Makola jak widać w cudownym nastroju :)

mONAmi zdradzała sekrety kolorowania stempli markerami i ja skorzystałam z nauk mistrzyni
i zostałam nawet pochwalona za bycie pojętnym uczniem ;)

Drycha i jej stemplowy pokaz

I na koniec jeszcze moja praca. Zaczęłam ją robić w zeszłym tygodniu, choć pomysł ten chodził mi po głowie już dość długo - połączyć architekturę ze scrapowaniem. Uznałam, że notesy będą najlepszą formą do realizacji tego pomysłu, który przez fakt rysowania tuszem i piórkiem musi być dość płaski. Nie rysowałam od kilku lat, dokładnie od momentu jak skończył mi się na studiach rysunek ;) Ale jakoś dałam radę! Do tego mnóstwo różnych mediów i psikadeł i voila!

 Pomyślałam, że może zgłosiłabym notes do konkursu w 13arts, który odbywał się na Skrapowisku, późnej zrezygnowałam, bo wydawało mi się, że brakuje mi elementów do skończenia tego projektu i nie miałam czym wypełnić środka, aż w końcu w piątek o 23, zamiast kłaść się spać, by być wyspanym na sobotnie szaleństwo, stwierdziłam, że jednak notes skończę.  Wygrzebałam szkicownik, który kupiłam x lat temu z wyrywanymi stronami i 100 tych stron docięłam i zbindowałam, skończyłam ozdabiać okładki i tym sposobem siedziałam do 2:30, a rano go spakowałam i zawiozłam na konkurs. Jednak całe poświęcenie z niedospaną nocą się opłaciło, bo ów konkurs wygrałam, zajmując pierwsze miejsce!