czwartek, 13 marca 2014

Witaj na świecie!

Dzisiaj kartka z okazji narodzin nowego, małego człowieczka :) Wiosenna i zarazem chłopięca kolorystyka jest zasługą papierów z Galerii Papieru i UHK, do tego listki, gałązki, warstwy i przeszycia, perełki w płynie i ćwiek z Doliny Tęczy oraz wstążka z guzikiem i tekturkowy konik na biegunach z Wycinanki.
Użyłam również 2 digistempelków - jeden "100% chłopiec" pochodzi z bloga jolagg , drugi zaś "Witaj na świecie Maluszku!" jest autorstwa Wikuchy i dostępny na blogu sklepu Ewa.


















niedziela, 9 marca 2014

Stoidełko + konkurs

W piątek znowu odbyły się warsztaty online w ScrapButik TV :) Fantastyczny sposób na spędzenie świetnego wieczoru! Ja jak zwykle podczas trwania warsztatów tylko oglądałam, ale wczoraj zebrałam się i zrobiłam moją pracę. Tym razem pracowaliśmy na starej książce (ja swoją dorwałam już w pół zniszczoną w antykwariacie za 2 zł) i robiliśmy stoidełko, moje stoidełko już znalazło swoje miejsce na parapecie.

By móc przystąpić do tej fajniejszej części pracy, najpierw trzeba było książkę ze sobą posklejać i wyciąć w niej niezłą dziurę (moja dziura jest przez okładkę i 250 stron!), co jest dość żmudnym zajęciem, ale warto! Następnie już ogranicza nas tylko wyobraźnia. Prace na warsztatach wykonywane są na kitach Scrap Butiku, ten podobał mi się bardzo, ale zanim zobaczyłam, czy mam jakieś fundusze, to kit już się wyprzedał (chyba w godzinę!), więc pozostało użyć mi innych sklepowych produktów, tworząc własny kit ;)

A oto moje stoidełko:














Pracę zgłaszam na KONKURS W SCRAP BUTIKU.

Lista wykorzystanych materiałów ze Scrap Butiku:
-zestaw dodatków BoBunny The Avenues Noteworthy
- arkusz naklejek 7dots studio
- róże niebieskie i pistacjowe Primy 
- ramkę metalową Primy z tego zestawu 
- ptaszka Primy z tego zestawu


środa, 5 marca 2014

Indian Canvas

Czy wspominałam już, że robienie prac na blejtramach jest wciągające? Jest! I jest moim przygotowaniem do zmierzenia się z LO (to już prawie LO, skoro blejtram jest 30x30 cm, prawda?) Już od jakiegoś czasu zbierałam się do przygotowania pracy z tym właśnie zdjęciem, z prostej przyczyny - bardzo je lubię, mam je na tapecie od dłuższego czasu. Od początku wyobraziłam sobie jak chcę, żeby on wyglądał, jakich papierów użyję, dodatków (czy muszę wspominać, że nic z moich pierwotnych wyobrażeń nie wyszło?). I mimo, że to wszystko wiedziałam, to oczywiście koncepcję zmieniałam kilka razy, a nawet myłam płótno ;)

Użyte papiery to Glitz, Galeria Papieru, dodatki z Małej Czarnej i BoBunny, do tego tekturkowa klisza z Wycinanki oraz fantastyczne Łapacze Snów i piórka z 3rdeye, trochę dratwy i gazy, róże na tiulu, żarówka z Primy, napis Follow your Dreams to mój digistempelek, który możecie pobrać pod tym postem. W tworzeniu tła użyłam między innymi plastrów bezopatrunkowych z apteki, farbek 13arts, mgiełek, gesso i maski Primy, trochę stemplowania i chlapnięć.

A oto efekt końcowy:
















niedziela, 23 lutego 2014

Warsztaty Enczy!

Gdyby jeszcze ktoś (nie daj Boże) nie wiedział, to Scrap Butik już jakiś czas temu wyszedł z cudowną inicjatywą cyklicznych warsztatów on-line! Czy nie jest to fantastyczny pomysł?

Odbyły się na razie 3 takie spotkania - dwa z Olgą, czyli Piekielną Owca i jedno z Anią, Enczą. W piątkowy wieczór mogliśmy, więc podpatrzeć Enczę w akcji - zdradziła nam techniki, dzięki którym tworzy swoje przepiękne prace (nie powiem, niektóre były naprawdę zaskakujące) i stworzyła, podczas 2 godzin 2 piękne kartki! Tempo światła!

Ja przyznam się, że starałam się działać razem z Anią, ale w trakcie tych starań nagle zajmowałam się tym, co leży na bazie, a nie oglądaniem dalej i traciłam wątek, więc suma sumarum zdecydowałam się głównie na oglądanie, w przerwach cięłam dalej i dokończyłam prace już po spotkaniu.

A oto efekty moich zmagań, nie identyczne jak kartki Enczy, ale inspirowane. Prace zgłaszam na konkurs w Scrap Butiku (nie dość, że organizują nam takie fantastyczne wieczory, to jeszcze za uczestnictwo i prace przyznają super nagrody! :D)




I szczegóły:













Oto lista wykorzystanych produktów ze sklepu:
- papier BoBunny 
- papier Galeria Papieru
- ptaszki Primy
- napisy z tego arkusza


poniedziałek, 10 lutego 2014

Warsztaty i Craft Wawa

Jak pewnie wszystkim wiadomo w sobotę odbyła się w Warszawie Craft Wawa. Był to dzień pełen niesamowitych wrażeń - i tych pozytywnych i tych trochę mniej. Zacznijmy od początku...
Już w piątek udałam się do Warszawy, korzystając z okazji, że mieszka tam mój brat, w sobotę wstałam o 6:30 (pierwszy sukces zaliczony - nie zaspałam) i o 7:30 byłam gotowa do wyjścia. O 9:00 zaczynały mi się warsztaty z Piekielną Owcą.W topografii Warszawy łapię się tyle o ile, ale sprawdziłam sobie wcześniej dojazd z Ursynowa do szkoły, w której odbywał się zlot - wszystko było idealnie wyliczone i zaplanowane.... oprócz dojścia z metra do tramwaju, w który musiałam się przesiąść, a z racji tego, że przejście to było podziemne moja orientacja w terenie nagle wyparowała. Gdy w końcu odnalazłam właściwy przystanek zrobiło się późno, tramwaj mi uciekł i zaczęłam wpadać w panikę i szukać numerów na taxówkę, z których 9/10 nie odpowiadały.
Ale wszystko dobrze się skończyło, na miejsce dotarłam na czas i już rozbudzona byłam w pełni gotowa na warsztaty :)

Warsztaty były fantastyczne! Duża grupa wspaniałych kreatywnych osób i oczywiście nasza genialna prowadząca. Olga jest przemiłą osobą, która chętnie pomaga, doradza, podpowiada i odpowiada na różne dręczące człowieka pytania i  od której można się naprawdę niesamowicie wiele nauczyć. Świetnie było ją poznać i zamienić parę słów. Oprócz warsztatów udało nam się jeszcze chwilkę porozmawiać w czasie "przerwy na papierosa" :) Udało mi się również poznać na żywo Doris, z czego się bardzo cieszę!
Wszystkie stworzone prace były piękne i zaskakujące, nie mogłam się napatrzeć. Niesamowite jest również to, że z praktycznie takich samych dostępnych materiałów każdy stworzył zupełnie inną pracę!

Niestety warsztaty nie mogły się obyć bez sytuacji kryzysowej, było blisko tragedii, z której wynikła półgodzinna przerwa i oczekiwanie na pogotowie, ale NA SZCZĘŚCIE wszystko dobrze się skończyło, pozostawiając po sobie jedynie lekko trzęsące się ręce, trochę nerwów i kilka dodatkowych siwych włosów.

Po warsztatach udałam się oczywiście na zakupy przydasiowe. Upolowałam kilka naprawdę super rzeczy, na które czaiłam się już od pewnego czasu. Nastawiłam się również na zakupy mediowe - pasta strukturalna, gel medium, mgiełki, ale jak na złość było ich jak na lekarstwo, przez co kupiłam tylko jedną mgiełkę i dwie farbki wodne. Zaopatrzyłam się również w 3 nowe wykrojniki, trochę tekturek i innych dodatków i w (sama w to nie wierzę) tylko jakieś w sumie 9 papierów i ani jednego kwiatka.

W między czasie wpłatomat połknął mi pieniądze i się zawiesił, więc miałam jeszcze dodatkową atrakcję w postaci pół godzinnych telefonów do banku, w celu złożenia reklamacji :D Jak mówiłam - dzień pełen wrażeń!

Czas na pokazanie mojej warsztatowej pracy (lekko dopracowanej i podrasowanej w domu) i fotorelacji ze zlotu, na którą ciągle mi brakowało czasu i pstrykałam bez ładu i składu :D

Oto moja praca w całości i szczegóły:































A oto króciutka fotorelacja ze zlotu, na początku całe jedno zdjęcie z sali warsztatowej :D Przez te emocje zapomniałam cykać!




I sala gimnastyczna wypchana po brzegi sklepami i ich wspaniałym asortymentem oraz mnóstwem super pozytywnych ludzi :))




















środa, 5 lutego 2014

Krwawe walentynki

Jak wszystkim wiadomo, zbliżają się Walentynki i chociaż szczerze nie lubię tego święta, to każda okazja jest dobra, by powiedzieć bliskiej osobie, że się ją kocha. A co wyrazi to lepiej niż kartka!

Niedawno swoją premierę miała wyjątkowa kolekcja papierów UHK Gallery - Zakochany Holmes. Gdy tylko ją ujrzałam, mimo tego, że to chyba nie do końca są moje kolory, wiedziałam, że muszę ją mieć! Jest niezwykle oryginalna i przede wszystkim nie słodka.

Mimo braku czasu, który poświęcam teraz głównie robieniu projektu magisterskiego i kończeniu ostatniej sesji w moim studenckim życiu, udało mi się zrobić dwie kartki, a kolejne czekają na swoją kolej.

Obie wykonane są z kolekcji Zakochany Holmes plus Gaj Oliwny, mają męski trochę techniczny charakter, co podkreślają dodane tekturki, kawałek druta, gaza, stemple, chlapania, przedarcia, przeszycia oraz ćwieki w kolorze antycznego złota.